Rozmawiam sama ze sobą.

Nie tylko ja, ale Ty również prowadzisz codziennie wewnętrzny monolog. Mniej lub bardziej świadomie wypowiadasz w kierunku swojej osoby różne komunikaty. Treści komunikatu mogą dotyczyć wielu aspektów Twojego życia i mogą być pozytywne lub negatywne.  Często nie zwracamy na nie uwagi, nie analizujemy ich.

Dlaczego warto to zrobić?

Treści wewnętrznego monologu mogą pomagać Tobie w codziennym funkcjonowaniu lub odbierać chęci działania.

Wykonaj zadanie!

Zrób eksperyment i sprawdź co mówisz do siebie przez cały dzisiejszy dzień. Każdą myśl, którą niekoniecznie wypowiadasz na głos, ale jesteś jej świadoma/y i dotyczy Twojej osoby zapisz na kartce. Na koniec dnia sprawdź czy w przeważającej mierze są to treści, z których wynika, że myślisz o sobie dobrze czy wręcz przeciwnie.
Pewne myśli będą wynikały i zależały od specyfikacji sytuacji, w której akurat się znajdujesz, ale na pewno wystąpią też stałe stwierdzenia, które przylgnęły do Ciebie tak bardzo, że nie zwracasz uwagi na ich treść, a dotyczą one Twojej osoby.

Przykładowe komunikaty:

Jestem za mało pewna siebie.
To normalne, że się zestresowałam w tej sytuacji.
Nie powinnam wymagać zbyt wiele od innych.
Zasługuję na pomoc w tym projekcie.
Nie nadaję się do tego zadania.
Poradzę sobie z tym wyzwaniem.
Nie jestem wystarczająco dobra, żeby zrobić to zadanie.
Mogę mieć inne zdanie na ten temat.
Nie powinnam odmawiać.
Poproszę o więcej czasu na realizację tego projektu.
Wyjdę na osobę, która sobie nie radzi.
Jestem w stanie się tego nauczyć.
Znowu nie zrobię tego do końca.

Pewnie zauważasz, że niektóre z powyższych zdań mają zabarwienie negatywne, a niektóre pozytywne.

Od czego zależy, które treści przeważają w naszym monologu?

Dotychczasowe doświadczenia.
W swoim życiu przeżywamy różne momenty, odnosimy sukcesy, przeżywamy niepowodzenia.  Są sytuacje, w których nerwy biorą nad nami górę, ale na pewno też możesz przypomnieć sobie zdarzenie, podczas którego zachowujesz zimną krew. Sytuacja, w której czuliśmy się niczym w roli eksperta? Lub wręcz przeciwnie… Nie mieliśmy pojęcia o co chodzi i co właściwie powinniśmy zrobić?
Jeśli przywołujemy myśli, które wynikają z negatywnych doświadczeń działamy na swoją niekorzyść.
Mając tą świadomość, staraj się przywoływać wspomnienia swoich pozytywnych doświadczeń:
Mam wiele mocnych strony.
Nie takie problemy dałam radę rozwiązać.
Potraktuję to jako wyzwanie.
Mam prawo popełniać błędy.

Czekanie na odpowiednie warunki.

Następnym razem powiem co o tym myślę.
Jeszcze jedna taka sytuacja i porozmawiam z szefem.
Poczekam jeszcze trochę i postawię jasne warunki.
Ostatni raz siedzę cicho.

Tak zwany „lepszy moment” jak wiadomo może nigdy nie nadejść. Odwlekanie podjęcia działania to nic innego jak usprawiedliwianie uległego zachowania, zamiast asertywnego działania.

Przewidywania.
Koncentrujemy się na tym co może się wydarzyć, jeśli odważę się być asertywnym w danej sytuacji, ale są to tylko czarne scenariusze.
Na pewno mi się nie uda.
Stres mnie zje i wypadnę beznadziejnie.
Kogo w ogóle interesuje moje zdanie?
Wszyscy pomyślą, że jestem głupia.

Warto przemyśleć czy konsekwencje, które przewidujemy nie są przesadzone? Wyobraź sobie jak odbierasz asertywne zachowanie innej osoby? Myślę, że będziesz ją cenić za szczerość i odwagę.

Co o tym sądzisz?

MONIKA SOSNÓWKA – KUŁAJ

MONIKA SOSNÓWKA – KUŁAJ

PSYCHOLOG

Witaj na moim blogu, cieszę się, że czytasz!

Chętnie poznam Twoją opinię, zostaw komentarz lub napisz do mnie wiadomość.

Szukaj na blogu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zainteresowany?

Napisz do mnie