By dziecko czuło się bezpiecznie.

 

Miłość i szacunek budują najpiękniejszą i najbardziej trwałą relacje rodzica z dzieckiem. Przekonanie dziecka o tym, że jest ważne i kochane to fundament do jego prawidłowego rozwoju, a wychowanie w imię miłości nie wyklucza określania i przestrzegania granic.

 

1. Rozmawiaj z dzieckiem o tym co jest dla niego ważne.

 

Nie zawsze to co my dorośli uważamy za najważniejszą potrzebę naszego dziecka – właśnie nią jest. Może nam się wydawać, że nasze dziecko uwielbia sport i potrzebuje rozwijać się w tej płaszczyźnie, podczas gdy ono po prostu lubi spędzać z nami czas na wycieczkach rowerowych i to z tego powodu jest szczęśliwe, z powodu naszej obecności.

Porozmawiajcie o swoich potrzebach, możecie wzajemnie odpowiedzieć sobie na pytania:

Co daje Ci najwięcej radości?

Czego potrzebujesz by czuć się bezpiecznie?

Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?

Jak wyglądałby Twój wymarzony dzień?

Co jest dla Ciebie najważniejsze?

 

2. Granice – czego nas uczą?

 

Jeśli Twoje dziecko obserwuje Cię w sytuacjach, w których  jasno stawiasz granice i jesteś asertywna, np. słyszy, kiedy mówisz: „Mam inne zdanie na ten temat”, „Nie zrobię tego, ponieważ jest to wbrew moim poglądom.” automatycznie uczy się , że określanie granic jest w życiu ważne i nie trzeba zgadzać się na wszystko.

Granice uczą szacunku wobec siebie, ale też wobec drugiego człowieka. Dzięki nim uczymy się, że jesteśmy ważni i ważny jest drugi człowiek, a nasze granice mogą się różnić.

 

3. Normy społeczne, czyli przyczyna – skutek.

 

Dzieci, które nie wiedzą czym są „zasady” mogą zachowywać się nieprzewidywalnie, niezgodnie z przyjętymi normami społecznymi, a więc mogą być postrzegane jako „niegrzeczne”. Dzieciom łatwiej jest poruszać się w świecie, w którym panują określone reguły. Wiedza pozwala im poczuć się bezpieczniej, ponieważ zdobywają informacje w jaki sposób można zachowywać się w określonej sytuacji i dlaczego inne zachowanie nie jest mile widziane. Uwaga. Nie chodzi o to by wymagać określonych wzorców zachowań, ale by pokazać co z czego wynika. „Nie bo nie” – nie porządkuje myśli o świecie, który zamiast przyjaznym staje się dziwnym.

 

 

Co sądzisz na ten temat?

Czy ten post był dla Ciebie przydatny?

Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.

Dołącz do mnie na Facebooku –  improvementofskills

Dołącz do mnie na Instagramie –  improvement_of_skills

MONIKA SOSNÓWKA – KUŁAJ

MONIKA SOSNÓWKA – KUŁAJ

PSYCHOLOG

Witaj na moim blogu, cieszę się, że czytasz!

Chętnie poznam Twoją opinię, zostaw komentarz lub napisz do mnie wiadomość.

Szukaj na blogu

Zainteresowany?

Napisz do mnie